| Chorążuk: bądźmy weseli jak przy niedzieli |
Strona 1 z 2
Poeta, malarz, filozof i autor tekstów piosenek. To on napisał słynnego "Zegarmistrza światła" oraz utwór "Pośrodku świata", który rozpoczyna serial "Plebania". Bogdan Chorążuk ożywia stare słowa i zapomniane pojęcia. Ma 75 lat i tak samo komfortowo czuje się w świecie staropolszczyzny jak w internetowej sieci. Nie boi się czasów, kiedy komputer będzie człowiekiem. Bo będzie. Tego jest pewien.
Bogdan Chorążuk: Zafascynował cię w niej klimat tekstu, urok kryjący się w staropolszczyźnie. Bardzo dobrze czuję polski, także z jego "dopływami", staropolskim właśnie. Tekst "A bodaj to" zatrąca o ten język. Tylko inwokacja pochodzi jednak ze staropolszczyzny. Zaczerpnąłem ją ze starych polskich pieśni. A bodaj to jest zwrotem dziś prawie nie używanym. Niemniej każdy od razu wie o co chodzi: a żeby to, a niech to. I tekst "A bodaj to", dzięki takim nawiązaniom do naszego oryginalnego słowiańskiego języka, zabrzmiał bardzo świeżo. A przy tym postanowiłem napisać radosny tekst: "bądźmy wszyscy dobrej myśli". Kiedy jeszcze nie było Internetu, to ja już wiedziałem, co to będzie i jakie będzie miało znaczenie. Jestem futurologiem. Zresztą kiedyś czytając jakąś książkę filozoficzną znalazłem wzmiankę o czymś, co - wiele lat później - okazało się komputerem. Zwróciłem na to baczną uwagę i już miałem przebłyski, co to może z tego być. Jak się zaczęły pojawiać pierwsze informacje o komputerze, to już zastrzygłem uszami. Później trochę przegapiłem moment, kiedy do Polski dotarły pierwsze komputery, bo pewnie byłem czymś innym zajęty. Ale potem to nadrobiłem. |













