| Deva Premal and Miten: muzyka ciszy |
Strona 1 z 2 ![]() Jeśli chcesz odpłynąć i wreszcie odpocząć, słuchaj Devy Premal and Mitena. Są najpopularniejszymi wykonawcami muzyki medytacyjnej. Oczarowali Cher i Dalajlamę. Deva i Miten, dawny rockman, mówią nam dlaczego warto ryzykować i iść za własnymi pragnieniami.
Miten: Bo nowoczesna muzyka jest tworzona i grana dla pieniędzy. A w czymś, co jest robione tylko dla pieniędzy nie ma żadnego ducha, żadnych głębszych wartości. Wielu muzyków czuje zaś, że tworzenie to aktywność duchowa. Prowadzi do czegoś większego i ważniejszego niż tylko pieniądze. Ku prawdzie, miłości, pozwala docierać do Boga. I to jest główny powód uprawiania muzyki. Dlatego niektórzy rockmani, jeśli przetrwają narkotyczno-alkoholowe gwiazdorzenie, nagle rzucają to i zaczynają szukać czegoś innego. Ja właśnie przygotowywałem swój nowy album. Wiedziałem, że to co piszę, to gówno, zrobione pod naciskiem producentów, agentów, wytwórni płytowych. Okropnie cierpiałem. I wtedy wpadła mi w ręce książka Osho. To zdecydowało o moich dalszych losach. AŁ: Powiedziałeś w jednym z poprzednich wywiadów, że twoje dawne piosenki były rodzajem psychoterapii. Co wyrażasz w nich teraz? Miten: Kiedyś moje utwory były o cierpieniu, rozdarciu, nienasyceniu. Śpiewałem swój ból. Piosenki były formą szukania miłości. Dziś są miłością.
AŁ: Często mówisz, że miłość jest najważniejsza. Jak ją czujesz? Miten: Słyszę miłość w twoim głosie, czuję ją wszędzie. AŁ: Jak osiągnąć taki stan umysłu? Miten: To dobre pytanie, ale ja chyba nie znam na nie odpowiedzi. Może Deva wie jak na nie odpowiedzieć... |













